<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"><channel><title><![CDATA[Róża Pisarczyk - strona poetycka]]></title><description><![CDATA[Teksty]]></description><link>http://pisarczyk.info/</link><copyright><![CDATA[Copyright Róża Pisarczyk - strona poetycka]]></copyright><generator>sNews CMS</generator><item><title><![CDATA[Mucha]]></title><description><![CDATA[Mucha      


Pan Bóg stworzył muchę, żeby była natrętna  
żeby koło ucha bzyczała    

takie bzyczenie usuwa czarne myśli  
na przykład o upływie czasu  
lub jeszcze gorsze    

że czas się właśnie kończy!  
twój czas, bo czas muchy trwa wiecznie    

z kurnika dzieciństwa  
z rozrzucanego gnoju na polu w młodości  
ze śmietnika starości  
natręctwo muchy pojawia się nieustannie    

mimo, że wiele razy rozpłaszczałeś ją na ścianie gazetą  
(tą ulubioną, bo tych innych nie ma w domu)  
mucha wraca, wybacza ci twój egoizm  
brak cierpliwości, nieumiejętność współżycia    

z ramienia na szafkę, z masła na kalafior  
z żyrandola na czubek nosa  
odważna jak gladiator, bzycząca na zagrożenie  
niesie się błyskawicznie na swoich skrzydłach   
rozbijając ciszę    

mucha, upostaciowanie śmierci      
17 lipca, 2011  
  ]]></description><pubDate>Sun, 17 Jul 2011 00:54:30 +0000</pubDate><link>http://pisarczyk.info/wiersze/mucha/</link><guid>http://pisarczyk.info/wiersze/mucha/</guid></item><item><title><![CDATA[Mama, ogród w Kaźmierzu]]></title><description><![CDATA[Mama, ogród w Kaźmierzu      
goździki mojej Mamy  
błękitne irysy  
wyrastające tylko nieco ponad ziemię  
konwalie dywanowe zawrotnie pachnące  
i narcyzy bielutkie rzucające cienie...    

gdzie jesteście ?    

w pamięci mojej wiecznych zakamarkach  
kwitniecie nadal każdej nowej wiosny  
i skrzypi wałek studni nawijając łańcuch  
a z wiadra się przelewa wody śpiew radosny    

i tylko Mamy nie ma...    

poprzez chmury Czasu  
patrzy zapewne w ogród, na przydrożne róże  
na truskawki pachnące przedwieczornym słońcem  
na moje bose stopy obsypane kurzem...    


14 maja 2011, Poznań]]></description><pubDate>Sat, 14 May 2011 03:09:38 +0000</pubDate><link>http://pisarczyk.info/wiersze/mama-ogrod-w-kamierzu/</link><guid>http://pisarczyk.info/wiersze/mama-ogrod-w-kamierzu/</guid></item><item><title><![CDATA[Wiosna 1940 - 2010]]></title><description><![CDATA[Wiosna 1940 - 2010    
  wiatr wiosenni się za oknem  
mlecz panoszy się ciekawie  
czyjeś szczęście w deszczu moknie  
pochowane w leśnej trawie    

mknie po polu wiatr złocony  
rzepakowy kompan wierny  
wyśpiewują pogrzeb wrony    

bim-bom dzwoni dzwon kościelny    

idą trupy leśnym duktem  
wydobyte cudem z życia  
idą równo trup za trupem  
i już nie są do zabicia!    

wśród czerwieni i wśród bieli  
kwieci się wieńcowe kwiecie  
jakby ich ożywić chcieli    

żywej duszy nie znajdziecie!    

przeszły lata, wiek bez mała  
wśród milczących drzew, wron krzyku  
czasem śpiewał chór guzików  
no i Pamięć - nie milczała    

polecieli! dumni wierni  
na spotkanie w leśnej głuszy  
i rozdarł ich cierń po cierni    

w locie! – nie ma żywej duszy!    

wiatr za oknem się wiosenni  
zakwitają śpiewem lasy  
bim-bom dzwoni dzwon   
bim-bom...    


26.04.2010  ]]></description><pubDate>Sun, 10 Apr 2011 21:20:32 +0000</pubDate><link>http://pisarczyk.info/wiersze/wiosna-1940-2010/</link><guid>http://pisarczyk.info/wiersze/wiosna-1940-2010/</guid></item><item><title><![CDATA[2009]]></title><description><![CDATA[2009    politycy podkładają sobie słowa i zdarzenia  Condolezza ogłasza solidarność  Prezydent robi bal, Lechu zagrywa do bramki  z największymi tego świata  jeśli nie są nimi ci najmniejsi, bezsilni wobec jednego życia  jednego miejsca na ziemi, w którym przyszło im żyć i umierać  może to być Bali, Katrina, czy Tybet  jednako mali, jak ci pogrążeni przez ziemię i wodę  i jak ci wystrzelani w Somali i Darfurze  jednako, jak szperający w śmietnikach na osiedlu Oświecenia  i śpiący na dworcu w Krakowie  bezdomni, bezradni, solidarni z biedą  bo przecież nie ma darmowych obiadów  zdarzają się tylko darmowe Wigilie  gdy Bóg udowadnia, że czasami bywa i na ziemi    socjaliści z Węgier nie wierzą w Boga ani solidarność  tęsknią do dawnych związków Imperium tęskni do wielkości  i sojuszników z darami dlatego okręty prują oceany  samoloty patrolują lądy  w głowie niepokój, w duszy żal, ziemia hoduje chore mózgi    Fin strzela do kumpli  kumple strzelają do koleżanek  nauczyciele umierają na progu szkoły  babcia zabita przez wnuczka  niezidentyfikowany zabity przez niezidentyfikowanego    Allach odwrócił się na pięcie  Budda stanął na głowie  Jezus dawno odszedł z Galilei  króluje kałach i biały proch  dzieci ćwiczą umieranie na rozkaz  kobiety przepasane bombami rodzą trupy    polityczni przeczesują wielki kraj  jednostka nadal bez znaczenia  gogol chichocze zza grobu  ]]></description><pubDate>Sun, 25 Apr 2010 19:18:24 +0000</pubDate><link>http://pisarczyk.info/wiersze/2009/</link><guid>http://pisarczyk.info/wiersze/2009/</guid></item><item><title><![CDATA[Prezydent RP]]></title><description><![CDATA[Prezydent RP      
...wraca ze Wschodu     
Biało-Czerwoną   jak Księgą   
targa wiatr     

równy krok żołnierzy     

wiatr historii   
niesie Go muzyką   
Kompanii Honorowej     

Duchy Pomordowanych   
wracają do Polski   
w Duchu Narodu     

...cisza   
..."Jeszcze Polska"   
...Modlitwa     

Bolesna lekcja historii    

11.04.2010
]]></description><pubDate>Sun, 11 Apr 2010 22:34:42 +0000</pubDate><link>http://pisarczyk.info/wiersze/prezydent-rp/</link><guid>http://pisarczyk.info/wiersze/prezydent-rp/</guid></item></channel></rss>
